Przejdź do głównej zawartości

Jak Armia Czerwona zajęła Kleszczówkę w styczniu 1945?


Na temat styczniowej bitwy o Żory krąży popularny mit, że Niemcy nie bronili się w dzielnicy Kleszczówka. Rosjanie wyszli z lasu, zajęli teren do torów kolejowych i rozpoczął się Bój o Żory. To jest nie do końca prawda! Okazuje się, że w początkowej fazie bitwy linia obronna Żor obejmowała również rejon stacji kolejowej na Kleszczówce, który był silnie broniony! Poza tym Niemcy, by kupić trochę czasu, stosowali obronę na pozycjach opóźniających, co spowodowało, że silna brygada zmechanizowana Armii Czerwonej przy wsparciu czołgów i dział samobieżnych przez kilka godzin nie mogła przejść przez Kleszczówkę.
 
Początkowa faza Bitwy o Żory rozegrała się 30 i 31 stycznia 1945 r. W tym artykule znajduje się szereg ciekawych informacji zaczerpniętych z literatury i dokumentów wojskowych na temat walk w dzielnicy Kleszczówka. Temat szalenie ciekawy, ponieważ jeszcze nie wszystko zostało odkryte.

NIEMIECKIE STANOWISKA W LESIE NA KLESZCZÓWCE NA JEDNEJ Z OBRONNYCH POZYCJI PRZESŁANIANIA

-- PRZYGOTOWANIA DO OBRONY--

Ślady po niemieckich pozycjach obronnych pozostały widoczne w naszym lesie do dnia dzisiejszego. Na temat przygotowań do obrony oraz o pierwszych starciach oddziałów zwiadowczych można przeczytać w książce pod tytułem „Przedwojenna Kleszczówka we wspomnieniach mieszkańców”:
 
W styczniu 1945 r. pod boiskiem sportowym Niemcy kopali okopy, przygotowując się do obrony Kleszczówki przed zbliżającymi się do Żor wojskami rosyjskimi. Już wówczas zmusili mieszkańców pobliskich domów do ewakuacji. Żołnierze niemieccy sądzili, że wojska rosyjskie nadciągną od strony stawu Śmieszek i w tę stronę kierowali strzelnice swoich stanowisk. Rosjanie natomiast nadeszli od strony Dębu Maryjnego i zaczęła się strzelanina. Dwóch żołnierzy niemieckich próbowało schronić się na dachu jednego z domów, lecz zostali zabici.
 
Inny punkt oporu powstał we wschodniej części dzielnicy.
Po prawej stronie skrzyżowana, gdzie ulica Dębowa, wtedy polna droga prowadząca na Śmieszek przecina ulicę Karola Miarki. Była duża posesja na niej jedne z ostatnich zabudowań Kleszczówki i duży obsadzony drzewami teren. We wschodniej części parceli żołnierze niemieccy zaczęli wycinać drzewa i kopać doły. Prace te trwały przez kilka dni, po czym przywieziono dwie armaty i czołg. Z tego miejsca była dobra widoczność na las, skąd spodziewano się nadejścia wojsk radzieckich. W następnych dniach nastąpiło wycofanie wojsk niemieckich z Kleszczówki, za tory kolejowe w kierunku miasta. Pozostali jedynie niemieccy zwiadowcy. Któregoś dnia jeden z nich powiedział „NA OBIEDZIE BĘDZIECIE TU MIELI JUŻ TU RUSKICH”. Ubrał białą pałatkę i wyszedł. Nagle rozległ się wybuch granatu i jęki rannego zwiadowcy. Okazało się, że granat rzucił zwiadowca radziecki.
 
Niemcy zostawiali zwiadowców, aby rozpoznać siły nacierających jednostek, oraz spowodować opóźnienie ich natarcia Armia Czerwona wysyłała zwiad przed nadejściem swych sił głównych celem rozpoznania systemu obrony.

NA KLESZCZÓWCE WIELE BUDYNKÓW NOSI ŚLADY OSTRZAŁU. JEŻELI USZKODZENIA SĄ OD STRONY PÓŁNOCNEJ, NIEWĄTPLIWIE JEST TO PAMIĄTKA PO STYCZNIU 1945. WYKONANE PRZEZ ARTYLERIĘ DOŁĄCZONĄ DO 69. BRYGADY ZMECHANIZOWANEJ.


-- NADEJŚCIE WOJSK ZMECHANIZOWANYCH --

Główne siły wspomniane wyżej to przede wszystkim 69. Brygada Zmechanizowana z dziennika tej formacji się można doszukać ciekawych informacji. 29.1.1945, po uporządkowaniu sił w rejonie Mokre o godzinie 12:30, kolumna brygady wyruszyła trasą: Mokre, Zawiść, Gradawice, Woszczyce. W lesie 2 km. na północny-wschód od Żor napotkała leśną barykadę, która została zaminowana i kontrolowana przez wroga.
 
Siła zasadnicza brygady na ten czas to 1130 aktywnych bagnetów w trzech batalionach strzelców zmotoryzowanych i 17 sprawnych czołgów T-34/85 w 53. pułku czołgów. Do tego część baterii 383. pułku artylerii samobieżnej gwardii, czyli kilka dział ISU 122, dywizjon artylerii brygadowej wyposażony w armaty kalibru 76mm, część 1719. pułku artylerii przeciwlotniczej wyposażony w działka 37mm i samobieżna pojazdy M-17 (12,7 mm) dostarczone z USA, dywizjon 91. Pułku moździerzy gwardii z zasobów armijnych, dywizjon 616. zmotoryzowanego pułku moździerzy 120 mm oraz dwie baterie 1295. pułku artylerii samobieżnej wyposażone w SU-85.
 
O godzinie 4:00 30.01.1945 przeciwnik z rejonu Orzesza i Zawiści zaczął wycofywać się do Żor, osłaniając odwrót walką oddziałów tylnej straży. Podejście do Żor było zablokowane trzema leśnymi barierami, które są zaminowane i obstawione wojskiem. Jednostki brygady ścigając wycofującego się wroga w kierunku Żor, o 14.00 dotarły na północno wschodnie obrzeża Kleszczówki. Około 18:00 trwały walki na terenie Kleszczówki. Brygada szarżowała na linię obrony Żor z przeciwnikami, którzy stawiali zacięty opór. Dopiero o 21:00 Brygada znalazła się na południowo-zachodnich obrzeżach Kleszczówki.
Ostatecznie nie udało im się zdobyć stacji kolejowej. W dokumentach wykazano straty między innymi czołg T-34/85 oraz działo samobieżne SU-85. W opracowaniu pana Jana Delowicza pod tytułem „Wojenne Rany” doczytać możemy, że mieszkańcy ewakuujący się w kierunku Woszczyc mijali na ulicy Mikołowskiej rozbite czołgi. Być może chodzi o wymienione powyżej pojazdy.
Bitwa o Żory 69. Brygady Zmechanizowanej źródło: pamyat-naroda


-- KTO ZDOBYŁ STACJĘ KOLEJOWĄ? --

Wspomniana wyżej Brygada była częścią 9. Korpusu Zmechanizowanego. Tak samo jak 71. Brygada Zmechanizowana, która poprzedniego dnia 29.1.1945 brała udział w bitwie o Orzesze. Rano 30.1.1945 wyruszyła na Stanowice następnie na Szczejkowice. Po południu awangarda brygady tj. 74. pułk czołgów wraz z desantem z 3. batalionu strzelców zmotoryzowanych przeprowadził bitwę, popychając wroga w kierunku południowym. W rejonie Szczejkowice, Nowa Wieś wróg stawiał słaby opór. Około godziny 19:00 wszystkie trzy bataliony strzelców zmotoryzowanych 71. Brygady, zajmują pozycję wyjściową do dalszej ofensywy na skraju lasu 1,5 km na północ od miasta Żory. Według wywiadu brygady, który w rzeczywistości okazał się całkowicie niepoprawny, wróg bronił miasta Żory małymi siłami.
 
Siły Główne 71. Brygady nie brały udziału w bitwie o Kleszczówkę. Były złożone z 1 i 3. batalionów strzelców zmotoryzowanych. Wzmocnione między innymi kompanią czołgów T34/85, baterią artylerii samobieżnej SU-76, kompanią moździerzy 120 mm, brygadowym dywizjonem artylerii. Otrzymały zadanie zaatakowania w kierunku Żor od północy, mniej więcej na osi ulicy Szczejkowickiej. W pierwszej wersji planu mieli nawet ominąć Żory od zachodu, atakując w kierunku Rogoźnej. Plan dla tej części sił brygady kilkukrotnie się zmieniał, co doprowadziło porażki w bitwie o Żory. Więcej na ten temat pod linkiem: Styczniowa Bitwa o Żory.
 
2. batalion z 71. Brygady miał za zadanie przejąć w posiadanie stację kolejową na Kleszczówce, a następnie zaatakować miasto i zająć jego wschodnią część. Dowódca 2. batalionu mjr. Kutkin dokonał rozpoznania i podchodząc leśnymi drogami, pod osłoną wału kolejowego poprowadził batalion do stacji. O godzinie 21:30 zaatakował stację, nagłym zdecydowanym ciosem, wytrącił obrońców z jej terenu. W nocy batalion ufortyfikował swe pozycje. W odpowiedzi odbył się niemiecki ostrzał moździerzowy z Żor na pozycje zajmowane przez batalion.
 
Tak właśnie późnym wieczorem 30 stycznia Rosjanie zajęli Kleszczówkę z pomocą sił złożonych dwóch brygad zmechanizowanych. 3. Armii Pancernej Gwardii

Bitwa o Kleszczówkę przedstawiona na mapce bitwy o Żory 71. Brygady Zmechanizowanej    źródło: pamyat-naroda


-- CO W TAKIM RAZIE Z 60. ARMIĄ? --

 
60. Armia składała się dziewięciu dywizji strzeleckich, z których w trzy miały związek z bitwą o Żory. W dniu bitwy oddziały tej Armii przenikały od strony Tychów Oświęcimia, Kobióru w kierunku wschodnim i południowo-wschodnim. W Rejonie Mikołowa, Łazisk, Orzesza i Żor oddziały spotykały się z wojskami 3. Armii Pancernej Gwardii, która nacierała od strony zachodniej na wschód i południowy wschód. Spotkanie stanowiło zamknięcie worka, w którym Armia Czerwona próbowała zamknąć niemiecki Wehrmacht na terenie Górnośląskiego Obszaru Przemysłowego. Oddziały niemieckie, by tego uniknąć, wycofywały się w jedynym możliwym kierunku, czyli na południe. Jednostki uczestniczące w kolumnach ewakuacyjnych, znacznie poprawiły sytuację obrońców miasta Żory.
 
107. Dywizja Strzelecka o godzinie 5:00 30.01.1945 dotarła do linii Kopanina, Gardawice, gdzie została zatrzymana przez dużą kolumnę wroga, poruszającą się szosą w kierunku południowo-zachodnim. Do 80 pojazdów w tym około10 czołgów i 15 dział samobieżnych. Wróg, osłaniając kolumnę pojedynczymi pojazdami opancerzonymi i czołgami, pospiesznie wycofał się w kierunku Woszczyc i Żor. Zdołał odciągnąć całą kolumnę od ataku, pozostawiając uszkodzonych do 3 pojazdów opancerzonych i czołgów. Po tej walce 107. Dywizja udała się w kierunku wschodnim i nie brała bezpośrednio udziału w bitwie o Żory.
 
148. Dywizja Strzelecka poprzedniego wieczoru zajęła Kobiór. W nocy jednostki uporządkowały swój personel, zorganizowały odpoczynek dla ludzi i przeprowadziły rozpoznanie. Według danych rozpoznawczych w rejonie Rudziczki znajduje się do 36 jednostek pancernych. Małe grupy piechoty wraz z oddziałami pancernymi wycofują się wzdłuż szosy ze Szczejkowic do Rybnika i Żor. Od 2:00 30.1.1945 Dywizja kontynuuje ofensywę w kierunku na Stary Suszec, Żory. O godz. 7:20 po zaciętej walce z grupą, złożoną z czołgu „PANTERA”, 3 dział samobieżnych i 4 transporterów opancerzonych z piechotą zdobywa Stary Suszec. Do godziny 15.00 jednostki 148. Dywizji Piechoty konkretnie 496. pułk dociera do Folwarku Kleszczówka, [Wydaje się, że chodzi tutaj o gospodarstwo w majątku „Śmieszek”] oraz do terenu pomiędzy linią torów a szosą, blisko jeziora „Śmieszek”. 507. pułk dociera na Lasoki za nim 654. pułk będący w drugim rzucie dywizji.
WRÓG, ZASTAWIAJĄC ZASADZKI GRUP PANCERNYCH PIECHOTY, BĘDZIE STAWIAŁ ZACIĘTY OPÓR NACIERAJĄCYM JEDNOSTKOM 148. DYWIZJI. O GODZINIE 18:00, DWA BATALIONY PIECHOTY Z CZOŁGAMI I DZIAŁAMI SAMOBIEŻNYMI, WSPIERANE PRZEZ ARTYLERIĘ, STAWIAJĄ ZACIĘTY OPÓR W REJONIE KLESZCZÓWKI.
Pod koniec dnia 30.01.1945 spośród jednostek 148. Dywizji Strzeleckiej 496. pułk kontynuuje walkę przed Kleszczówką, 507. pułk przemieszcza się na pozycje w okolicy Folwarku Żwaka. 654 pułk zajmuje pozycję tyłową na wschód od jeziora. Śmieszek.
 
100. Dywizja Strzelecka, która kilka dni wcześniej brała udział w wyzwalaniu obozów koncentracyjnych Oświęcimia, walczy na linii miejscowości: Piasek, Czarków, Kolonia Branica. Sztab Dywizji w dniu bitwy o Żory znajdował się w miejscowości Piasek pod Pszczyną. Oni dotarli pod Żory znacznie później, natomiast pobyt tej formacji na terenie dzielnicy Kleszczówka trwał od początku lutego do połowy marca. I stanowić to będzie zupełnie odrębny temat.

BITWA O ŻORY. POKAZANE WSZYSTKIE CZTERY BRYGADY 9. KORPUSU. TRZY ZMECHANIZOWANE (69, 70, 71) ORAZ 91. BRYGADA PANCERNA, KTÓRA MIAŁA PAUZĘ W OKOLICACH WOSZCZYC. PLUS 148. DYWIZJA PIECHOTY 60. ARMII 



-- NASTĘPNEGO DNIA 31.01.1945 ROZSTRZYGNEŁA SIĘ BITWA O ŻORY --

 
Zasadnicza bitwa o Żory rozegrana w styczniu 1945 to bardzo złożony temat i wymaga osobnego opracowania. Na potrzeby tego artykułu wiedzieć należy, że oddziały 1. Frontu Ukraińskiego złożone z dwóch brygad zmechanizowanych 3. Armii Pancernej Gwardii we współpracy z 148 Dywizją 60. Armii nie uzyskały przełamania. Atakowano już w nocy następnie dużo większymi siłami około południa i kolejny raz w okolicach godziny 16:00. Następnie miały miejsce niemieckie kontrataki z miasta i okolic, w których zgromadziło się sporo różnych jednostek w tym pancernych. Jednym z powodów przegranej były błędne informacje wywiadowcze poniżej notatka z dokumentów na temat obrony:
 
Według Informacji oficera wywiadu Martyanova: Miasta Żory broni 202 pułk piechoty trzema batalionami w każdym po 35 ludzi. Pułk ma 3 czołgi, które stoją bez paliwa, 5 transporterów opancerzonych, 3 karabiny maszynowe, 7 moździerzy. Informacje te okazały się nieprawdziwe. Wróg bronił obszaru Żory z pomocą 1. Dywizji Narciarskiej (1. Skijäger-Division) oraz pozostałościami 97. Dywizji Piechoty (97. Jäger-Division) i 20. Dywizji Pancernej (20. Panzer-Division). Dywizja Narciarska przybyła w rejon Żor w dniach 27-28.01.45 z zadaniem odcięcia i zniszczenia wojsk rosyjskich, które się przedarły. Dywizja ta jest wzmocniona czołgami, transporterami opancerzonymi i artylerią.
 
Po przegranej bitwie oddziały zmechanizowane 3. Armii Pancernej Gwardii opuściły ten teren, natomiast ze składu 60. Armii, 148. Dywizja przeniosła się obok na pozycje rozciągnięte od Folwarku Żwaka aż do Wielopola pod Rybnikiem w jej miejsce weszła 100. Dywizja Piechoty. Która już wkrótce na rozkaz Marszałka Ivana Koniewa przeszła do działań obronnych.



 
Walki o Kleszczówkę trwały krótko. Po zajęciu dzielnicy żołnierze biegali po domach, szukając „Germańców”. Następnie zajęli się okradaniem ludności cywilnej. Największą popularnością cieszyły się zegarki. Widocznie była to nowość dla tych przybyszów. Niektórzy mieli nawet po kilka sztuk pozapinanych po łokcie. Sporym zainteresowaniem cieszyły się też rowery nazywane przez krasnoarmijców maszynami. Poza tym oczywiście złoto w tym porcelana pomalowana na złoty kolor, rozmaitości użytku domowego w tym meble, pamiątki, obrazy po prostu wszystko, co wydawało się wartościowe, trafiało do worów z pościeli. I tak zapakowane skarby wrzucano na ciężarówki, którymi jechały na wschód. Młode dziewczęta nie mogły czuć się bezpiecznie. W każdej wojnie najeźdźcy gwałcili kobiety na podbitych terenach. W tej wojnie robili to również „wyzwoliciele”. Dziewczyny należało przed nimi ukrywać, np. stosując przebranie starej babci. Oficerowie surowo karali za przestępstwa na ludności cywilnej. Nie wszyscy oczywiście.
Zwykły piechur, będąc blisko granicy niemieckiej, nie wiedział, nawet nie brano pod uwagę, że tu przed wojną była Polska. Problemem mógł być również język śląski, który bywał źle kojarzony z niemieckim, co mogło skutkować wywózką lub śmiercią.
 
W trakcie działań frontowych mieszkańcy dzielnicy ukrywali się w piwnicach własnych domów, zdarzało się, że nawet po kilkanaście osób. Poruszanie się po terenie dzielnicy było bardzo niebezpieczne, można było być na przykład zostać zastrzelonym przez Niemców, którzy mieli swe stanowiska na linii torów kolejowych. W książce „Przedwojenna Kleszczówka we wspomnieniach mieszkańców” jest dużo tego rodzaju zdarzeń. Dla bezpieczeństwa lub po to, aby ułatwić okradanie domów większość mieszkańców Kleszczówki ewakuowano w kierunku Woszczyc, Zawiści, Mościsk co niektórych do Suszca. Rosjanie ustawili działa, skierowali je na Żory. W domach organizowano punkty obserwacyjne, sztaby, lazarety, kwatery dla wojska i koni.
 
Linia frontu pomiędzy Kleszczówką a Żorami utrzymała się aż do 24 marca 1945. Kilka dni przed tą datą Kleszczówka była świadkiem gromadzenia się wojsk tym razem 38. Armii, 4. Frontu Ukraińskiego, do kolejnej bitwy o Żory, która stanowi zupełnie inny, złożony i szalenie ciekawy temat ….
 
SOURCE:
  • B.Kieczka S.Szwarc „Przedwojenna Kleszczówka we wspomnieniach mieszkańców” Żory 2013
  • Kalendarz Żorski 2025, Jan Delowicz „Wojenne Rany”
  • Dziennik Bojowy 71. Brygady Zmechanizowanej: Arch: TsAMO, Fundusz: 3359, Opis: 1, Plik: 23
  • Dziennik Bojowy 69. Brygady Zmechanizowanej: Arch: TsAMO, Fundusz: 3357, Opis: 1, Plik: 4
  • Dziennik Bojowy 148. Dywizji Piechoty: Arch: TsAMO, Fundusz: 998, Opis: 1, Plik: 187
NA CIEKAWA OKOLICA JEST SPORO ARTYKUŁÓW NA TEMAT WALK W 1945
 

Komentarze